Link 01.12.2008 :: 11:24 Komentuj (1)
możliwe że zginęłam właśnie z miecza mojego księcia, księcia niedźwiedzia, możliwe że miłość nie istnieje, ale ja w nią wierzę, wierzę w jakąś nieogarniętą między nami fizykę, wierzę w iksy i igreki, wierzę w ten szum, chaos, ja jestem szum ty jesteś chaos, a tak na prawdę to ja jestemwariatką a tyjesteśchamem a tak na prawdę na prawdę to z nami przecież koniec, tyszukaszdupeczki jajestemzmoimgejuszkiem. to trochę smutne bo jest tak jak w tych filmach, tylko narazie gdzieś happyendmispierdolił, że jest mi ok ok i tylko ok, bawie sie krótki metraż, uciekam przed łapiącą mnie ręką do łazienki, nie mam pojęcia co tam robię, gdy wychodzę jest już lepiej rozglądam się jestem szczęsliwa widzę cię i znów uciekam. szukam 320428429384 okazji zajęta jedną okazją oh-oh. gdy kawa przestaje mi smakować mrużę oczy, kiedy świat przestaje mi się podobać wykręcam numer zerozero hej zerozero umówmy się tak jak kiedyś (kim jest zerozero?!). po krótkiej randce-nie-randce dokładniej nie wiem z kim chciałabym czas przeszły dwie strzałki w tym , albo nie, jestem szczęśliwa z tym w przeszłości, mój dobytek mój zabytek. chciałabym zatrzymać was, się przyspieszyć i uciec. może to bardzo nie logiczne, może nie jestem chrześcijaninem, albo inny wykręt ale ja chce już uciec. a najgorsze jest to, że uciekam, nie myślę logicznie i palę papierosy zupełnie niewiedząc dlaczego.
papierosy papierosy pampierosy a ja piszę na drzewie na lawce na zeszycie marginesie pierwszalitera + pierwszalitera =



haaaaaaaaa!


Link 02.11.2008 :: 14:52 Komentuj (2)
znalazłam albo kiedy właśnie znalazłam frajera, który będzie chodził ze mną do teatru, płakał rękoma w kieszeniach czarnego tweedu , pisał o moich włosach w lokach ich gubił słowa, patrzył tak bezkrytycznie mówił jeszcze bardziej był taki dobry lojalny-okej, miał ładną buzię, pełne usta i duże szkliste pełne czegośtam oczy
ja będe w tymczasie kiedy będę tę całkiemładną buzię głaskała całkiem mocno nieszczęśliwa i marzyła o twojej twarzy w twarzy boksera krótkowłosego którego mózg jest najdłuższowłosym rurkowanym zespojeniem moich niemarzeń,

zajmuje sie tylko i wylacznie niemarzeniami, jestem zaprzeczeniem, nigdy nie spelnie sie. i nigdy nie bedzie tak dokonca nawet na moment.

taki ciagly szlaczek
alealealealealealealealealealealealeale


Link 26.10.2008 :: 16:13 Komentuj (0)
zrobił mi się mały folklor, kocie wąsy i zapach choinki, ten kot w moim pokrowcu i papierosy na lampie (bez żadnych-żadnych metafor). nerwowe oczka w rajstopach i stukanie obcasami w rytm regemuzyki. po kieszeniach walają się twoje pięciopalczaste ręce, po głowie twoje najbardziejniewyraźnie z niebieskiegonie-nieba myśli. i ja nie wiem co dalej....... i ja nie wiem czy tak..... i ja nie wiem czy moze inaczej...... i generalnie zajmuje sie znow tymi nerwowymi oczkami jedno oczko powoduje kolejne oczko i tak ciagna sie te oczka wzdluz lydki wzdluz uda poprzez kolano na kosteczce konczac. ty sie pewnie teraz myjesz, moze wstales dopiero, masz oczy w nikotynie i jezyk w paprotkach, nienienie paprotek przeciez nie lubisz takie male uczulenie, twoj kot tez jest wlada ogonem a na dodatek jestes mistrzem pamietnikow.




cos jest bardzo nie tak.
niedziela


Link 17.09.2008 :: 00:05 Komentuj (0)
ahahahahaaha, a jak się tak zakaszlę na śmierć, zrobimy potem ładny koniec, albo bedzie on tylko w mojej glowie a ja sie nawet nie popłacze! i co wtedy wyjdę na zimną sztuczkę kap kap kapryśne kap. stukam w te glupie klawisze i nie moge opowiedziec juz zadnej ladnej bajki a rzeczywistosci jest juz zepikowaną liryka bez narratora bo narrator wie o co cho o co cho homer homar homer paa!

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień


no censoir
orgazmów sześć
deluxe
odbyt


lay by Ibliys for dizjan! tło: sf.